Archiwa tagu: foto

burak dwie połówki

Burak ćwikłowy

Mało tekstu, ale są zdjęcia. I tak będzie tutaj częściej. Tym razem na mój foto warsztat wziąłem ćwikłowego buraka.

Buraczana sesja

Całkiem niedawno, zaledwie kilka dnie temu zrobiłem sesję burakowi.

Po co?

Ano po to, aby wyprodukować zdjęcia do ilustracji kolejnego wpisu na naszym blogu (czytaj: głównym blogu jakchcemy.pl), który prowadzę razem z moją ukochaną Czytaj dalej “Burak ćwikłowy” »

wrocław rynek

Z buta

Przymusowe wyjazdy nie muszą pozostać wyłącznie obowiązkiem. Warto wyciągać z nich choć odrobinkę dla siebie.

Tiry

Byliście kiedykolwiek we Wrocławiu?

Mi przydarzyło się to w poniedziałek. Wyjazd z kategorii: służbowy. Z samego rana wsiadłem do samochodu, zatankowałem na najbliższej stacji i wiooo na autostradę. Zepsute radio w naszym aucie skutecznie odcina od Czytaj dalej “Z buta” »

Pierwszy śnieg 2013 kraków park

Upolowałem śnieg i wiewiórkę

Pierwszy śnieg w Krakowie i modelka wiewiórka. Kolejny całkiem udany poranny spacer po parku zaliczony.

Arktyką zawiało

Ten tydzień przyniósł znaczne ochłodzenie. Arktyczne powietrze skądś tam dopłynęło nad nasz kraj. Na efekty długo czekać nie trzeba było. Może nie były one zbyt spektakularne, ale jednak były. Moje poranne wypady z aparatem w dłoni zakończyły się umiarkowanym sukcesem i do tego z niespodzianką. Udało mi się Czytaj dalej “Upolowałem śnieg i wiewiórkę” »

No i który wybrać?

Gdybym musiał pracować jako doradca zakupowy to chyba zostałbym najbogatszy lub popadł w depresję. Nie umiem iść i brać jak leci. Który wybrać? Co wybrać?

ktory-placek-wybrac

Uciążliwa cecha

Mam w sobie bardzo, ale to bardzo uciążliwą cechę. Szczególnie dla moich bliskich i znajomych. Nie umiem kupować bez przygotowania. Nie umiem i szczególnie gdy chodzi o ważne dla mnie, wyczekiwane, wymarzone rzeczy. Nie jestem przedstawicielem konsumpcyjnego stada, o nie. Zakupy robię, bo muszę. Na wypad z którąkolwiek z moich dziewczyn pojadę choć pewnie z lekko pomarszczonym czołem. Na szczęście one też to rozumieją, co więcej one mają podobny stosunek do shoppingu jak mój. Ma się to szczęście ;).

Potem bywa tak, że jak jadę do sklepu (no teraz internet króluje, ale nie zawsze) to wiem więcej od sprzedawcy. Fajnie, ale zawsze jest to obarczone Czytaj dalej “No i który wybrać?” »