No i który wybrać?

Gdybym musiał pracować jako doradca zakupowy to chyba zostałbym najbogatszy lub popadł w depresję. Nie umiem iść i brać jak leci. Który wybrać? Co wybrać?

ktory-placek-wybrac

Uciążliwa cecha

Mam w sobie bardzo, ale to bardzo uciążliwą cechę. Szczególnie dla moich bliskich i znajomych. Nie umiem kupować bez przygotowania. Nie umiem i szczególnie gdy chodzi o ważne dla mnie, wyczekiwane, wymarzone rzeczy. Nie jestem przedstawicielem konsumpcyjnego stada, o nie. Zakupy robię, bo muszę. Na wypad z którąkolwiek z moich dziewczyn pojadę choć pewnie z lekko pomarszczonym czołem. Na szczęście one też to rozumieją, co więcej one mają podobny stosunek do shoppingu jak mój. Ma się to szczęście ;).

Potem bywa tak, że jak jadę do sklepu (no teraz internet króluje, ale nie zawsze) to wiem więcej od sprzedawcy. Fajnie, ale zawsze jest to obarczone wielogodzinnymi poszukiwaniami, analizami, porównaniami. Taka mała całkiem przyjemna dewiacja fizyka. Pralka? Klasy, programy, wirowanie, temperatury… Zmywarka? Wielkość, czasy, ilości, energooszczędność… Samochód? Och tutaj to prawie wszystko, ale jak ktoś lubi samochody to wiadomo.

Wishlist

Lista rzeczy, urządzeń do kupienia jest u mnie podobna jak lista marzeń. Zawsze coś na niej jest. Usunięcie jednej pozycji nie spowoduje zmniejszenia, a jeżeli już to na krótko. Za chwilkę dopisuję kolejne. A może, jak to faceci jestem gadżeciarzem? No może odrobinkę. Ostatnio gorący na mojej liście jest NOTE 3. Chce go mieć, chce go używać jako przenośnego i podręcznego notatnika w połączeniu z aplikacją Evernote – którą wręcz uwielbiam. NOTE musi poczekać.

Jedną z moich śrub (może i pisałem już?) jest fotografia. Odkrywam ją na nowo i z potrojoną ochotą na smakowanie. Prawie nie rozstaję się z nieco starym, ale nadal jarym D80. W zasadzie to już od kilku lat z mniejszym lub większym furkotem wpada do mojej głowy i serca chęć zdobycia nowych okularków dla D80. Jednooki jest, więc jeden okular. No bo ile można męczyć się z kitowym szkiełkiem i do tego z uszkodzonym silnikiem AF-a. Ręczne ustawianie ostrości jest fajne, ale nie za wsze nadąża za rozwojem sytuacji. Zamiast skupić się na wyłapaniu momentu i właściwego kadru męczy się człowiek kręcąc i kręcąc. Spróbujcie w ten sposób upolować jakiś poruszający się (szybko może) obiekt. Ruletka. Zatem musi pojawić się szkło, obiektyw. Ja chcę stałkę, żadnych zoomów. Ma być dość uniwersalny. Ma być dobry. Ma dawać szansę na nieziemskie zdjęcia (ziemskie też mogą być). Ma być nie za drogi. Ma być 50mm – wiem to od jakichś 4 lat. Nikońskie droższe od kanoniarzowych wersji, ale trudno.

Ale który do piernika?

Dylemat musi być. 50mm ok, ale jest kilka wersji… czyli znowu nie będzie prosto. Trzeba wszystko przegrzebać, przeanalizować, porównać, przeglądnąć uwagi, fora i jeszcze pomyśleć. Po wstępnej selekcji, trener wysyła powołania na zgrupowanie kadry do dwóch zawodników, obaj z prześwitem maksymalnym 1.8 (1.4 budżetowo odpadły). Zatem decydujące chwile przyjdzie mi spędzić wśród dwóch zawodników, jeden z nich oznaczony literką D a drugi literką G.

Po dwóch tygodniach szukania miażdżących argumentów waga nie drgnęła. G jest droższy od D, ale bez przerażenia. D ma ręczną regulację otworu przysłony, ale nie ma swojego silnika AF. G jest szybszy i cichszy i podobno trochę lepszy optycznie. Co wybrać kurcze pieczone? Już miałem ogłosić konkurs, ale się powstrzymałem. Innym razem ogłoszę – czekajcie cierpliwie.

Po analizie 800 stron internetowych i zrobieniu tabelki na 13 arkuszy kalkulacyjnych, po kilku nieprzespanych nocach i niestrawionych kolacjach, po wielu herbatkach i czekoladach na uspokojenie. Po tym wszystkim wyłuskałem decydujący argument. To jest to. Ufffff. Wybieram D i koniec. Klamka zapadła, drzwi zamknięte.

Makro zwycięża

Argument zapytacie? Ręczne regulacja przysłony która daje pełnię możliwości w momencie współpracy z pierścieniami pośredniczącymi. A wszystko po to, aby przenieść zabawę foto także na poziom makro. D wymiata G w tym wypadku. Jak się kiedyś uda to dozbroję się w jakąś 35mm lub może 24mm oraz coś dłuższego np. 85mm lub może 105mm. Interesują mnie stałki. Zoom to tylko w wersji tele, ale o tym to jeszcze nawet bajek nie napisano. Pewnie skończy się używką i wtedy będzie polowanie na zwierzynę.

50mm/1.8 D – czekam na ciebie, czekam i będzie zabawa i będzie się działo.

Jedno przemyślenie nt. „No i który wybrać?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>