Archiwa kategorii: Zakupy

Paczka, rozpakowywanie, jest

Zamówiłem, zapłaciłem, miałem jechać, a jednak czekam. Kurier. Paczka. Rozpakowywanie. Jest. Mój własny 50mm f/1.8D. Oj będzie mnóstwo frajdy.

Poduszka z pszczółką Mają z użyciem nikkor 50mm f/1.8D

Paczka

To będzie historia (foto historia) o wyczekiwanym stałoogniskowym obiektywie 50mm/1.8D o którym wspominałem w poprzednim wpisie.

Cała akcja miała miejsce kilka dni temu. Kilka dni temu, a powinna mieć miejsce kilka lat temu. Nie ma co stawiać pytania: dlaczego? To nic nie zmieni.

Czekam na paczkę.

Dzień pierwszy

Kurier zapukał do drzwi Czytaj dalej “Paczka, rozpakowywanie, jest” »

No i który wybrać?

Gdybym musiał pracować jako doradca zakupowy to chyba zostałbym najbogatszy lub popadł w depresję. Nie umiem iść i brać jak leci. Który wybrać? Co wybrać?

ktory-placek-wybrac

Uciążliwa cecha

Mam w sobie bardzo, ale to bardzo uciążliwą cechę. Szczególnie dla moich bliskich i znajomych. Nie umiem kupować bez przygotowania. Nie umiem i szczególnie gdy chodzi o ważne dla mnie, wyczekiwane, wymarzone rzeczy. Nie jestem przedstawicielem konsumpcyjnego stada, o nie. Zakupy robię, bo muszę. Na wypad z którąkolwiek z moich dziewczyn pojadę choć pewnie z lekko pomarszczonym czołem. Na szczęście one też to rozumieją, co więcej one mają podobny stosunek do shoppingu jak mój. Ma się to szczęście ;).

Potem bywa tak, że jak jadę do sklepu (no teraz internet króluje, ale nie zawsze) to wiem więcej od sprzedawcy. Fajnie, ale zawsze jest to obarczone Czytaj dalej “No i który wybrać?” »

Powitanie, bo na nie pora

Rok 2013, dziesiąty dzień lutego. To jest początek życia bloga jakchce.pl.

W związku z tym ważnym wydarzeniem wszystkich, którzy tutaj zaglądają, zaglądali i zaglądać będą witam z radością.

Chciałbym bardzo, aby blog ten stał się miejscem publikowania notek odnoszących się do codziennego stylu życia. Codziennego, ale niezwykłego. Bo przecież każde życie, każdy człowiek – wszystko jest niezwykłe.

Mam plan. Niespełniony, ale do spełnienia. Myślę nadal choć myślałem nad nim od wielu lat. Każdy tydzień, dzień przynoszą nowe elementy i korekty do mojego planu. Czytaj dalej “Powitanie, bo na nie pora” »