Archiwa kategorii: LifeStyle

kwiatek na wiosnę

Kwiatek

Mały, fajny, wymuszony okolicznościami spacer. Aparat w ręku i trochę śmieci wokoło. Kwiatek na koniec.

Mały

Wczoraj byłem na małym spacerze. Takim wymuszonym w oczekiwaniu na zakończenie przerwy w magazynie. Miałem odebrać małe zamówienie, ale trafiłem idealnie – w przerwę. Pogoda cudna więc byłoby grzechem narzekać. Zamiast tego skorzystałem z okazji i wioooo na 20 minut.

Chodzenie jest we w mnie wpisane. Od maleńkości, podstawówka, średnia cały czas chodziłem. W rodzinnym mieście chodzenie było moim sposobem na przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie. Uroki małego miasta. Czytaj dalej “Kwiatek” »

Perkusja na palce zabawka

Ja też tak chcę

Red Hot Chilli Peppers na deser. Wcześniej odkrycie nowej śruby, w zasadzie podśruby i powiększona lista marzeń.

Muzyczny pokój

Jaram się muzyką. Zawsze, od zawsze odkąd pamiętam chciałem mieć pokój muzyczny. Taki pokój w którym będą czekać różne instrumenty. Taki pokój w którym będzie można grać, próbować, hałasować, bawić się tymi instrumentami. Marzenie cały czas jak najbardziej aktualne. Nadal nie spełnione.

Muzyką jara się cała nasza Czytaj dalej “Ja też tak chcę” »

fajerwerki sylwestrowe

Nie lubię podsumowań

Nie lubię składania życzeń. Nie lubię postanowień noworocznych, które zwykle są bo jest pretekst, a nie realna chęć działania. Małe podsumowanie 2013.

Koniec

Próbuję się zabrać się za napisanie podsumowania i nie będę ukrywał, że idzie mi kiepsko. Obawiam się, że może nie wyjść zbyt podsumowujące… próbuję jednak.

2013 czyli rok, który nie był wcale taki jaki miał być dotarł do mety. Wiele Czytaj dalej “Nie lubię podsumowań” »

szron ławeczka

Spełniam kolejne marzenia

Wigilia Bożego Narodzenia to świetny dzień na radowanie się ze spełnianych marzeń. Cieszę się.

jakchcemy.pl

Prędzej czy później to musiało się wydarzyć. Kusiłem los, kusiłem no i się w końcu doigrałem. Zamiast dać sobie spokój to kombinowałem i kombinowałem. Namawiałem, zachęcałem i stało się. W nagrodę mam teraz spory problem z blogiem jakchce.pl. Może zabrzmi to dziwnie, ale to nic innego jak koszty spełniania marzeń. Czytaj dalej “Spełniam kolejne marzenia” »

Pierwszy śnieg 2013 kraków park

Upolowałem śnieg i wiewiórkę

Pierwszy śnieg w Krakowie i modelka wiewiórka. Kolejny całkiem udany poranny spacer po parku zaliczony.

Arktyką zawiało

Ten tydzień przyniósł znaczne ochłodzenie. Arktyczne powietrze skądś tam dopłynęło nad nasz kraj. Na efekty długo czekać nie trzeba było. Może nie były one zbyt spektakularne, ale jednak były. Moje poranne wypady z aparatem w dłoni zakończyły się umiarkowanym sukcesem i do tego z niespodzianką. Udało mi się Czytaj dalej “Upolowałem śnieg i wiewiórkę” »

Jesień, jesień jeszcze raz

Wciągnęła mnie ta jesień. Korzystam jak umiem. Zostaną zdjęcia. Moja 50mm w walce.

Późna jesień, ławeczka

Sprzęt jest

Sporo już było o jesieni. I wpisy i zdjęcia. Ona jednak trwa, rozwija się, zmienia. Ja tylko korzystam z okazji, które sam sobie stwarzam. Dzisiaj kolejna seria zdjęć. Upolowanych rano, po ósmej na parkowych alejkach. Tym razem uzbrojony w nowy oręż w postaci wyczekiwanej 50-tki. Fajna jest, bardzo fajna. Naprawdę :). Czytaj dalej “Jesień, jesień jeszcze raz” »

Ważka

Nie uwierzyłbym w tę opowieść. Nie muszę – sam tego doświadczyłem. Szkoda, że nie miałem D80. Zdjęcia marne, ale są. Wakacyjna przygoda.

Ważka przyjaciel

Wspomnienia

Wakacje już dawno za nami. Za studentami także. Wszak na karku siedzi nam październik, a listopad już stuka spadającymi liśćmi w okna. Zaduszki tuż, tuż. Za oknem prawie lato. Zapowiada się cudna pogoda na najbliższe dni. Niech nikt nawet nie pomyśli o siedzeniu w czterech ścianach. Rozkazuje wyjść, spacerować, jeździć, biegać, skakać, grać, zbierać grzyby. Wszystko na zewnątrz.

Nastrojony pogodą wracam do wspomnień wakacyjnych. Przeglądałem zdjęcia i znalazłem garść fotek opowiadających historię jaka wydarzyła się w sierpniu. Nie byłoby mi łatwo uwierzyć słuchając czyjejś opowieści, ale skoro Czytaj dalej “Ważka” »

Kolejna jesienna spacerowa sobota

Uzależnię się chyba od jesiennego spacerowania z aparatem u szyi. Zagrożenie jest realne. Kolejna sobota i kolejne wypady. Ech, no fajnie.

jesienne kolory

Fajna, zimna pogoda

Jesienny wątek powoli, powoli, ale skutecznie rozrasta się do formatu serialowego. Trochę niezamierzenie, ale nawet mi się to podoba. Za nami kolejny zestaw sobotnio-niedzielny. Kolejny z fajniastą pogodą, fajniastą pod kątem spacerów, bo przecież każda pogoda jest fajna. Każda fajna, ale nie do wszystkiego. Uwielbiam na przykład Czytaj dalej “Kolejna jesienna spacerowa sobota” »

Deszczowo – jesienny appendix

Deszczowo wcale nie oznacza gorzej, ani brzydziej. Deszczowo oznacza tylko inaczej. Uwielbiam patrzeć na deszcz i słuchać jak pada. I robić zdjęcia.

Deszcz jesienny

Złota deszczowa jesień

Ostatnio pisałem o wspaniałej polskiej jesieni, która pokazała swoje oblicze przy sprzyjającej pogodzie. Spacerowa sobota i niedziela udały się na 102. Kilka dni później zmiana. Niebo zasnuło się grubą warstwą chmur.  Przyszedł czas na deszczową odmianę złotej.

W Krakowie chyba prawie wszyscy ucieszyli się z tego deszczu. Woda padająca z góry oczyszcza. Powietrze było Czytaj dalej “Deszczowo – jesienny appendix” »