wrocław rynek

Z buta

Przymusowe wyjazdy nie muszą pozostać wyłącznie obowiązkiem. Warto wyciągać z nich choć odrobinkę dla siebie.

Tiry

Byliście kiedykolwiek we Wrocławiu?

Mi przydarzyło się to w poniedziałek. Wyjazd z kategorii: służbowy. Z samego rana wsiadłem do samochodu, zatankowałem na najbliższej stacji i wiooo na autostradę. Zepsute radio w naszym aucie skutecznie odcina od Czytaj dalej “Z buta” »

kwiatek na wiosnę

Kwiatek

Mały, fajny, wymuszony okolicznościami spacer. Aparat w ręku i trochę śmieci wokoło. Kwiatek na koniec.

Mały

Wczoraj byłem na małym spacerze. Takim wymuszonym w oczekiwaniu na zakończenie przerwy w magazynie. Miałem odebrać małe zamówienie, ale trafiłem idealnie – w przerwę. Pogoda cudna więc byłoby grzechem narzekać. Zamiast tego skorzystałem z okazji i wioooo na 20 minut.

Chodzenie jest we w mnie wpisane. Od maleńkości, podstawówka, średnia cały czas chodziłem. W rodzinnym mieście chodzenie było moim sposobem na przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie. Uroki małego miasta. Czytaj dalej “Kwiatek” »

Perkusja na palce zabawka

Ja też tak chcę

Red Hot Chilli Peppers na deser. Wcześniej odkrycie nowej śruby, w zasadzie podśruby i powiększona lista marzeń.

Muzyczny pokój

Jaram się muzyką. Zawsze, od zawsze odkąd pamiętam chciałem mieć pokój muzyczny. Taki pokój w którym będą czekać różne instrumenty. Taki pokój w którym będzie można grać, próbować, hałasować, bawić się tymi instrumentami. Marzenie cały czas jak najbardziej aktualne. Nadal nie spełnione.

Muzyką jara się cała nasza Czytaj dalej “Ja też tak chcę” »

fajerwerki sylwestrowe

Nie lubię podsumowań

Nie lubię składania życzeń. Nie lubię postanowień noworocznych, które zwykle są bo jest pretekst, a nie realna chęć działania. Małe podsumowanie 2013.

Koniec

Próbuję się zabrać się za napisanie podsumowania i nie będę ukrywał, że idzie mi kiepsko. Obawiam się, że może nie wyjść zbyt podsumowujące… próbuję jednak.

2013 czyli rok, który nie był wcale taki jaki miał być dotarł do mety. Wiele Czytaj dalej “Nie lubię podsumowań” »

szron ławeczka

Spełniam kolejne marzenia

Wigilia Bożego Narodzenia to świetny dzień na radowanie się ze spełnianych marzeń. Cieszę się.

jakchcemy.pl

Prędzej czy później to musiało się wydarzyć. Kusiłem los, kusiłem no i się w końcu doigrałem. Zamiast dać sobie spokój to kombinowałem i kombinowałem. Namawiałem, zachęcałem i stało się. W nagrodę mam teraz spory problem z blogiem jakchce.pl. Może zabrzmi to dziwnie, ale to nic innego jak koszty spełniania marzeń. Czytaj dalej “Spełniam kolejne marzenia” »

Pierwszy śnieg 2013 kraków park

Upolowałem śnieg i wiewiórkę

Pierwszy śnieg w Krakowie i modelka wiewiórka. Kolejny całkiem udany poranny spacer po parku zaliczony.

Arktyką zawiało

Ten tydzień przyniósł znaczne ochłodzenie. Arktyczne powietrze skądś tam dopłynęło nad nasz kraj. Na efekty długo czekać nie trzeba było. Może nie były one zbyt spektakularne, ale jednak były. Moje poranne wypady z aparatem w dłoni zakończyły się umiarkowanym sukcesem i do tego z niespodzianką. Udało mi się Czytaj dalej “Upolowałem śnieg i wiewiórkę” »

Jesień, jesień jeszcze raz

Wciągnęła mnie ta jesień. Korzystam jak umiem. Zostaną zdjęcia. Moja 50mm w walce.

Późna jesień, ławeczka

Sprzęt jest

Sporo już było o jesieni. I wpisy i zdjęcia. Ona jednak trwa, rozwija się, zmienia. Ja tylko korzystam z okazji, które sam sobie stwarzam. Dzisiaj kolejna seria zdjęć. Upolowanych rano, po ósmej na parkowych alejkach. Tym razem uzbrojony w nowy oręż w postaci wyczekiwanej 50-tki. Fajna jest, bardzo fajna. Naprawdę :). Czytaj dalej “Jesień, jesień jeszcze raz” »

Paczka, rozpakowywanie, jest

Zamówiłem, zapłaciłem, miałem jechać, a jednak czekam. Kurier. Paczka. Rozpakowywanie. Jest. Mój własny 50mm f/1.8D. Oj będzie mnóstwo frajdy.

Poduszka z pszczółką Mają z użyciem nikkor 50mm f/1.8D

Paczka

To będzie historia (foto historia) o wyczekiwanym stałoogniskowym obiektywie 50mm/1.8D o którym wspominałem w poprzednim wpisie.

Cała akcja miała miejsce kilka dni temu. Kilka dni temu, a powinna mieć miejsce kilka lat temu. Nie ma co stawiać pytania: dlaczego? To nic nie zmieni.

Czekam na paczkę.

Dzień pierwszy

Kurier zapukał do drzwi Czytaj dalej “Paczka, rozpakowywanie, jest” »

No i który wybrać?

Gdybym musiał pracować jako doradca zakupowy to chyba zostałbym najbogatszy lub popadł w depresję. Nie umiem iść i brać jak leci. Który wybrać? Co wybrać?

ktory-placek-wybrac

Uciążliwa cecha

Mam w sobie bardzo, ale to bardzo uciążliwą cechę. Szczególnie dla moich bliskich i znajomych. Nie umiem kupować bez przygotowania. Nie umiem i szczególnie gdy chodzi o ważne dla mnie, wyczekiwane, wymarzone rzeczy. Nie jestem przedstawicielem konsumpcyjnego stada, o nie. Zakupy robię, bo muszę. Na wypad z którąkolwiek z moich dziewczyn pojadę choć pewnie z lekko pomarszczonym czołem. Na szczęście one też to rozumieją, co więcej one mają podobny stosunek do shoppingu jak mój. Ma się to szczęście ;).

Potem bywa tak, że jak jadę do sklepu (no teraz internet króluje, ale nie zawsze) to wiem więcej od sprzedawcy. Fajnie, ale zawsze jest to obarczone Czytaj dalej “No i który wybrać?” »